Wycena startupu – zawyżona wartość utrudni rozwój

Wycena startupu - zawyżenie wartości może utrudnić rozwój

Pytanie inwestora VC skierowane do przedsiębiorcy dotyczące wyceny startupu prawie zawsze budzi u tego drugiego emocje. Nic w tym dziwnego – wycena startupu to jednocześnie ocena samego przedsiębiorcy, jego ciężkiej pracy, umiejętności, doświadczenia i pomysłowości.

O wycenie firmy pisałem między innymi w Wycena firmy – wszystko, co musisz wiedzieć. Kompendium dla każdego.

Jeśli szukasz innych tekstów o wycenie to wejdź na stronę Startową, gdzie znajdziesz pełną listę tekstów, które pojawiły się na blogu. Szukaj sekcji poświęconej wycenom.

W większości przypadków wyceny startupów, które są przedstawiane inwestorom Venture Capital przez przedsiębiorców, są zawyżone i to znacząco.

Motywacja przedsiębiorców jest różna. Najczęściej taka wycena startupu wynika z małej wiedzy przedsiębiorców w zakresie transakcji kapitałowych, a szczególnie wycen.

Innym powodem jest silna emocjonalna relacja przedsiębiorcy ze startupem, który rozwija lub, który dopiero zamierza zbudować.

Nie należy też ignorować zwykłej chęci przedsiębiorcy do zachowania dla siebie jak największego udziału w spółce.

Według mnie takie podejście jest krótkowzroczne.

Zawyżanie wyceny startupu przez przedsiębiorcę może przynieść więcej szkody niż pożytku, zarówno na etapie poszukiwania kapitału, jak i po wejściu inwestora do spółki.

Zawyżona wycena startupu nie przyciąga smart money

Zawyżona wycena startupu powoduje zazwyczaj omijanie takiego projektu przez niektórych inwestorów VC, określanych jako smart money (sprytne pieniądze).

Niektórzy przedsiębiorcy potrafią przyciągnąć do swoich startupów inwestorów, którzy mają mniejszą wiedzę i doświadczenie w zakresie inwestycji VC.

Z punktu widzenia startupu jedyną korzyścią jest zapewnienie finansowania przez tych inwestorów. Firma nie może liczyć na inne wsparcie.

Niestety, pomimo braku wiedzy i doświadczeń, tacy inwestorzy nie szukają wsparcia u profesjonalnych inwestorów czy doradców specjalizujących się w zakresie inwestycji kapitałowych na rynku pozagiełdowym.

Założyciele także często zapominają, że inwestorzy niewykwalifikowani niewiele wniosą do rozwoju spółki.

Zawyżenie wyceny startupu ograniczy opcje pozyskania kapitału w przyszłości

Przeprowadzając inwestycję przy zawyżonej wycenie firmy, założyciel zmniejsza swoje szanse na finansowanie w przyszłości.

Oczekuje się bowiem, że pozyskanie kapitału w kolejnych rundach przez startup powinno nastąpić przy wycenach wyższych niż poprzednia. Oznacza to, iż startup właściwie wykorzystał środki na rozwój i zwiększył swoją wartość.

W praktyce bardzo rzadko zdarza się, że firma jest w stanie „dogonić” swoją zawyżoną wycenę startupu z przeszłości. Nawet, jeśli sytuacja startupu jest dobra, to przedsiębiorca będzie zmuszony do szukania kapitału według wyceny firmy wyższej niż ta z poprzedniej rundy inwestycyjnej.

Może to być przyczyną tego, że przedsiębiorca w drugiej rundzie inwestycyjnej jest skazany na inwestorów niewykwalifikowanych.

Teoretycznie, możliwe jest pozyskanie przez przedsiębiorcę kapitału przy wycenie startupu niższej niż we wcześniejszej rundzie inwestycyjnej.

Jednak może to wywołać słuszne niezadowolenie inwestora czy inwestorów z pierwszej rundy oraz zablokowanie przez nich nowego wejścia kapitałowego.

Jedynym wyjściem z takiej sytuacji są negocjacje z obecnymi inwestorami. Brak ich zgody na kolejną rundę finansową według niższej wyceny startupu zazwyczaj wywoła co najmniej ostrożność u potencjalnych nowych inwestorów.

Z problemem zawyżenia wyceny startupu można się spotkać również na rynku giełdowym, a szczególnie na rynku New Connect. Wiele notowanych tam spółek ma znacząco zawyżone wyceny (np. wysokie wskaźniki P/E) ze względu na brak płynności notowanych akcji.

Z mojego doświadczenia wynika, że takie zapętlenie wynikające z pierwotnie zawyżonej wyceny startupu jest bardzo trudne do rozwiązania i wymaga długich negocjacji oraz działań restrukturyzacyjnych w obszarze struktury udziałowej spółki.

Zawyżona wycena startupu może być powodem lekceważenia

Przedsiębiorca, który podczas spotkań z inwestorami podaje zawyżoną wycenę startupu, powinien mieć świadomość, iż inwestor VC, może uznać, że nie jest poważnie traktowany.

W rezultacie inwestor może się odnieść, bez zagłębiania się w szczegóły, z lekceważeniem do całego projektu przedstawianego przez przedsiębiorcę.

Dotyczy to zarówno firm słabych jak i dobrych. Te drugie jednak ryzykują więcej, ponieważ mogą stracić możliwość zaprezentowania się przed inwestorem Venture Capital, reprezentującym „smart money”.

Fundusz VC tylko z ciężkimi zapisami

Niektóre fundusze Venture Capital realizują projekty nawet przy zawyżonej wycenie startupu . Można powiedzieć, że działają na zasadzie anglosaskiego przysłowia: „Put your money where your mouth is”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Zrealizuj to, co mówisz”.

Oznacza to, iż przedsiębiorca musi „udowodnić” poprzez realizację biznesplanu, iż wycena startupu jest uzasadniona. Takim mechanizmem stosowanym przy wejściu kapitałowym jest earn-out.

Fundusze VC, przeprowadzając taką inwestycję, akceptują wysoką wycenę startupu, ale jednocześnie bardzo szeroko zabezpieczają swoje interesy na wypadek obniżenia wartości spółki w przyszłości.

Jeśli w przyszłości wycena startupu będzie niższa niż na uzgodnionym poziomie, część udziałów przedsiębiorcy może zostać umorzona lub przejęta przez fundusz po bardzo preferencyjnej cenie.

Z punktu widzenia funduszu takie podejście jest bardzo ryzykowne, ponieważ zakłada stosowanie „motywacji negatywnej” wobec przedsiębiorcy, czyli umniejszanie jego udziału w spółce.

Mogą Cię również zainteresować...