Zawyżona wycena firmy może utrudnić jej rozwój

Pytanie inwestora Venture Capital skierowane do przedsiębiorcy dotyczące wyceny firmy prawie zawsze budzi u tego drugiego emocje. Nic w tym dziwnego – wycena firmy to jednocześnie ocena samego przedsiębiorcy, jego ciężkiej pracy, umiejętności, doświadczenia i pomysłowości.

O tematyce wycen pisałem w następujących tekstach:

W większości przypadków wyceny firm, które są przedstawiane inwestorom Venture Capital przez przedsiębiorców, są zawyżone i to znacząco.

Motywacja przedsiębiorców jest różna. Najczęściej wynika to z małej wiedzy przedsiębiorców w zakresie wycen firm, spółek czy przedsięwzięć.

Innym powodem jest silna emocjonalna relacja przedsiębiorcy z przedsięwzięciem, które rozwinął lub, które dopiero zamierza zbudować.

Nie należy też ignorować zwykłej chęci przedsiębiorcy do zachowania dla siebie jak największego udziału w spółce.

Według mnie takie podejście jest krótkowzroczne. Zawyżanie wyceny firmy przez przedsiębiorcę może przynieść więcej szkody niż pożytku, zarówno na etapie poszukiwania kapitału, jak i po wejściu inwestora do spółki.

Wysoka wycena przyciąga dumb money

Firmy z zawyżoną wyceną są zazwyczaj omijane przez niektórych inwestorów Venture Capital, określanych jako smart money (sprytne pieniądze).

Jednak, niektórzy przedsiębiorcy potrafią przyciągnąć do swoich firm inwestorów, którzy mają mniejszą wiedzę i doświadczenie w zakresie inwestycji Venture Capital.

Z punktu widzenia firmy jedyną korzyścią jest zapewnienie finansowania przez tych inwestorów. Firma nie może liczyć na inne wsparcie.

Niestety, pomimo braku wiedzy i doświadczeń, tacy inwestorzy nie szukają wsparcia u profesjonalnych inwestorów czy doradców specjalizujących się w zakresie inwestycji kapitałowych na rynku pozagiełdowym. Tacy inwestorzy są określani jako dumb money (głupie pieniądze).

Przedsiębiorcy także często zapominają, że inwestorzy niewykwalifikowani niewiele wniosą do rozwoju spółki. Podsumowując, przedsiębiorca powinien unikać dumb money.

Ograniczenie opcji pozyskania kapitału w przyszłości

Przeprowadzając inwestycję przy zawyżonej wycenie firmy, przedsiębiorca zmniejsza swoje szanse na finansowanie w przyszłości.

Oczekuje się bowiem, że pozyskanie kapitału w kolejnych rundach powinno nastąpić przy wycenach wyższych niż poprzednia, co będzie znaczyło, iż firma właściwie wykorzystała środki na rozwój i zwiększyła swoją wartość.

W praktyce bardzo rzadko zdarza się, że firma jest w stanie „dogonić” swoją zawyżoną wycenę z przeszłości. Nawet, jeśli sytuacja spółki jest dobra, to przedsiębiorca będzie zmuszony do szukania kapitału według wyceny firmy wyższej niż ta z poprzedniej rundy.

Może to być przyczyną tego, że przedsiębiorca w drugiej rudzie jest skazany na dumb money.

Teoretycznie, możliwe jest pozyskanie przez przedsiębiorcę kapitału przy wycenie spółki niższej niż w trakcie poprzedniej rundy.

Jednak może to wywołać słuszne niezadowolenie inwestora czy inwestorów z pierwszej rundy oraz zablokowanie przez nich nowego wejścia kapitałowego.

Jedynym wyjściem z takiej sytuacji są negocjacje z obecnymi inwestorami. Brak ich zgody na kolejną rundę finansową według niższej wyceny spółki zazwyczaj wywoła co najmniej ostrożność u potencjalnych nowych inwestorów.

Z problemem zawyżenia wyceny spółki można się spotkać również na rynku giełdowym, a szczególnie na rynku New Connect. Wiele notowanych tam spółek ma znacząco zawyżone wyceny (np. wysokie wskaźniki P/E) ze względu na brak płynności notowanych akcji.

Z mojego doświadczenia wynika, że takie zapętlenie wynikające z pierwotnie zawyżonej wyceny jest bardzo trudne do rozwiązania i wymaga długich negocjacji oraz działań restrukturyzacyjnych w obszarze struktury udziałowej spółki.

Przedsiębiorca może się spotkać z lekceważeniem

Przedsiębiorca, który podczas spotkań z inwestorami podaje zawyżone wyceny, powinien mieć świadomość, iż inwestor Venture Capital, może uznać, że nie jest poważnie traktowany. W rezultacie inwestor może się odnieść, bez zagłębiania się w szczegóły, z lekceważeniem do całego projektu przedstawianego przez przedsiębiorcę.

Dotyczy to zarówno firm słabych jak i dobrych. Te drugie jednak ryzykują więcej, ponieważ mogą stracić możliwość zaprezentowania się przed inwestorem Venture Capital, reprezentującym „smart money”.

Fundusz Venture Capital tylko z ciężkimi zapisami

Niektóre fundusze Venture Capital realizują projekty nawet przy wycenach zawyżonych. Można powiedzieć, że działają na zasadzie anglosaskiego przysłowia: „Put your money where your mouth is”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Zrealizuj to, co mówisz”.

Oznacza to, iż przedsiębiorca musi „udowodnić” poprzez realizację biznesplanu, iż wycena jest uzasadniona. Takim mechanizmem stosowanym przy wejściu kapitałowym jest earn-out.

Fundusze Venture Capital, przeprowadzając taką inwestycję, akceptują wysoką wycenę, ale jednocześnie bardzo szeroko zabezpieczają swoje interesy na wypadek obniżenia wartości spółki w przyszłości.

Jeśli w przyszłości wycena spółki będzie niższa niż na uzgodnionym poziomie, część udziałów przedsiębiorcy może zostać umorzona lub przejęta przez fundusz po bardzo preferencyjnej cenie.

Z punktu widzenia funduszu takie podejście jest bardzo ryzykowne, ponieważ zakłada stosowanie „motywacji negatywnej” wobec przedsiębiorcy, czyli umniejszanie jego udziału w spółce.

Na stronie Startowej znajdziesz pełną listę tekstów z bloga, którą podzieliłem na kategorie. Znajdują się tam również inne teksty z zakresu pozyskania inwestora, a w tym wyceny startupu.

Mogą Cię również zainteresować...