Klauzula drag along – kolejne niebezpieczeństwo

Klauzula drag along - kolejne niebezpieczeństwo. Blog. Private Equity Consulting. Mariusz Malec

Załóżmy, że przedsiębiorca już otrzymał term-sheet lub umowę inwestycyjną i przeanalizował na czym polega klauzula liquidation preference, która dotyczy preferowanych warunków wyjścia kapitałowego i gwarantowanej kwoty „wyjścia kapitałowego” (sytuacja opisana w „Klauzula liquidation preference może sprawić, że Twój startup nie będzie pracował na Ciebie”).

Na stronie Startowej znajdziesz pełną listę tekstów z bloga, którą podzieliłem na kategorie. Znajdują się tam również inne teksty z zakresu negocjacji z inwestorem czy wyceny startupu. Sprawdź przede wszystkim kategorię Negocjacje z inwestorem Venture Capital.

Przedsiębiorca powoli zaczyna rozumieć, że kapitał, który chce pozyskać do swojego startupu, nie będzie tani. Drugą klauzulą, obok klauzuli liquidation preference, na którą powinien zwrócić uwagę jest klauzula drag along. Obie klauzule, jeśli będą niefortunnie dla przedsiębiorcy sformułowane, mogą negatywnie wpłynąć na pozycję przedsiębiorcy spółce, oddając większość praw w zakresie wyjścia kapitałowego w ręce Inwestora Venture Capital.

Klauzula drag along (określana również jako bring along) daje uprzywilejowanemu wspólnikowi prawo żądania od pozostałych wspólników (nieuprzywilejowanych) wyrażenia zgody na transakcję sprzedaży 100% udziałów czy akcji spółki (lub pakietu większościowego, kontrolnego), połączenia z inną firmą, wniesienia działalności firmy aportem do innej.

Innymi słowy, wspólnik uprzywilejowany może zmusić pozostałych wspólników spółki na podstawie zapisów umowy inwestycyjnej do przyłączenia się do planowanej przez niego transakcji. W przypadku młodych spółek, gdzie wartość jest w dużym stopniu zależy od przedsiębiorcy, nabywca może być zainteresowany pozostaniem przedsiębiorcy w spółce. Drag along jest wtedy stosowany względem części udziałów przedsiębiorcy.

Wspólnikiem uprzywilejowanym jest oczywiście zazwyczaj inwestor Venture Capital, a wspólnikiem nieuprzywilejowanym – przedsiębiorca (mogą to być również inni udziałowcy, czyli rodzina, przyjaciele czy anioł biznesu). Zgoda jest udzielana zazwyczaj poprzez głosowanie na posiedzeniu Rady Nadzorczej lub Walnego Zgromadzenia. Klauzula jest odzwierciedlona w umowie inwestycyjnej, umowie spółki lub innych dokumentach związanych z przeprowadzeniem inwestycji w spółkę.

W rezultacie skorzystania przez inwestora VC z drag along zazwyczaj następuje natychmiastowe wyjście kapitałowe wszystkich inwestorów ze spółki, jeśli nabywca od razu dokonuje płatności (wszyscy udziałowcy sprzedają swoje udziały w spółce).

Jeśli nabywca jest zainteresowany pakietem kontrolnym (może to być klasyczne 50% plus jeden udział lub znacząco więcej, np. 70%), wszystkie swoje udziały sprzedaje inwestor, natomiast przedsiębiorca sprzedaje tylko taką część posiadanych udziałów, która ma umożliwić powstanie takiego pakietu.

Wyjście może zostać przesunięte nieznacznie w czasie, jeśli np. następuje najpierw połączenie z inną firmą w branży, w rezultacie którego dochodzi do wyjścia kapitałowego od razu lub też IPO i upublicznienie spółki (wszyscy wspólnicy biorą udział w transakcji zaplanowanej przez inwestora VC, która ma na celu realizację wyjścia kapitałowego w niedalekiej przyszłości).

Klauzula drag along jest standardową klauzulą stosowaną przez inwestorów Venture Capital w celu zabezpieczania ich interesów przy wyjściu kapitałowym, a przede wszystkim zapewnienie elastyczności w tym procesie. To prawo, które pozwala inwestorowi VC wymusić na przedsiębiorcy przyłączenie się do danej transakcji ma swoje uzasadnienie w tym, iż bez zgody wszystkich wspólników nie dojdzie do realizacji danej transakcji.

Gdy w przeszłości tłumaczyłem szczegóły tej klauzuli, przedsiębiorcy bardzo często odpowiadali mi, że ich nie trzeba przymuszać do takiej transakcji, bo jeśli inwestorowi VC opłaca się sprzedawać udziały to im też. Rzeczywiście w wielu przypadkach tak jest.

Inwestor i przedsiębiorca bardzo często jednak różnią się nie tylko co do wartości spółki, ale także momentu „wyjścia”. Wynika to głównie z asymetrii informacji dotyczących działań operacyjnych spółki istniejących pomiędzy inwestorem Venture Capital a przedsiębiorcą. Przedsiębiorca może widzieć potencjał, którego inwestor VC nie dostrzega lub nie chce dostrzegać, przedkładając cele krótkoterminowe nad strategicznymi.

Klauzula drag along jest szczególnie niebezpieczna dla przedsiębiorcy w powiązaniu z klauzulą liquidation preference. W takim przypadku cena sprzedaży udziałów czy akcji spółki nie będzie obojętna przedsiębiorcy. Inwestor Venture Capital nie jest tak zależny od wysokości ceny za spółkę i może zadowolić się niższą niż przedsiębiorca wyceną.

Usunięcie tej klauzuli z term-sheet czy listu intencyjnego lub też umowy inwestycyjnej jest praktycznie niespotykane. Przedsiębiorca powinien się raczej skoncentrować na negocjacji warunków szczegółowych tej klauzuli.

O innych klauzulach pisałem również między innymi w następujących tekstach:

Jeśli masz pytania, uwagi czy jakieś wątpliwości dotyczące powyższego tekstu skorzystaj z formularza kontaktowego i napisz do mnie.

 

Mogą Cię również zainteresować...