Bootstrapping, czyli jak to zrobić bez inwestora

Bootstrapping to metoda budowania firmy w oparciu wyłącznie o zasoby własne przedsiębiorcy. Metoda ta była stosowana przez takie firmy jak Apple, Dell, Microsoft czy Hewlett-Packard.

Główna zasada bootstrappingu mówi, iż jeśli można budować firmę powoli, przy wykorzystaniu zasobów prywatnych i bez istotnego zagrożenia ze strony konkurencji to warto przesunąć moment pozyskania inwestora Venture Capital na później.

Bootstrapping – definicja

Bootstrapping można zdefiniować jako prowadzenie startupu bez wykorzystywania kapitału z zewnątrz przy bardzo rygorystycznym podejściu do kosztów oraz zarządzania płynnością. Ze względu na ograniczone środki bootstrapping siłą rzeczy koncentruje się na celach krótkoterminowych. Tym samym, w tym podejściu biznes plan nie odgrywa praktycznie żadnej roli.

Dla wielu przedsiębiorców bootstrapping to metoda na rozwinięcie firmy i zwiększenie jej wartości przed pozyskaniem kapitału Venture Capital. Niektóre firmy funkcjonują na zasadzie bootstrappingu nawet kilka lat zanim nastąpi pozyskanie kapitału zewnętrznego.

Finansowanie ze środków własnych

Podstawowym źródłem finansowania przedsięwzięcia w ramach bootrstrappingu, szczególnie na etapie planowania i startu, są środki prywatne przedsiębiorcy. Najczęściej są to oszczędności przedsiębiorcy i jego rodziny.

Dodatkowo, przedsiębiorca zazwyczaj posiłkuje się pożyczkami czy kredytami (w tym również obciąża kart kredytowych), które są zaciągnięte nie na firmę, ale na przedsiębiorcę jako osobę fizyczną. W tej grupie mieszczą się również pożyczki od rodziny czy przyjaciół.

Zdarza się również, iż przedsiębiorca zaciąga kredyt czy pożyczkę na firmę, ale zabezpieczeniem jest majątek prywatny, czyli ruchomości (np. samochód) czy nieruchomości. Ze względu na ich prywatny charakter trudno zaliczyć takie pożyczki czy kredyty do finansowania zewnętrznego.

Przychody ponad wszystko

Przychody dla firmy działającej na zasadzie bootstrappingu mają całkowicie inne znaczenie niż w przypadku firmy z finansowaniem zewnętrznym. Dla tej pierwszej przychody są o wiele ważniejsze od realizacji celów rozwojowych, które są najważniejsze dla firmy z inwestorem.

Powodem jest to, iż firma z inwestorem ma gotówkę i koncentruje się na działaniach zmierzających do weryfikacji modelu biznesowego. Firma funkcjonująca w ramach bootstrappingu traktuje przychody jako źródło finansowania przedsięwzięcia. Nie jest niczym nadzwyczajnym, gdy takie firmy realizują usługi, które nie należą do ich podstawowej działalności, ale dostarczają niezbędnej gotówki.

Zarządzanie gotówką

Uważne zarządzanie gotówką to istotny element działań bootstrappingowych, których główną zasadą jest ograniczanie wypływu gotówki i przyśpieszanie jej wpływu. Do podstawowych działań związanych z zarządzaniem gotówką można zaliczyć między innymi:

  • koncentracja na przychodach gotówkowych lub z niewielkim terminem płatności,
  • korzystanie z faktoringu w przypadku przychodów o długim terminie płatności,
  • negocjowanie jak najdłuższych terminów płatności za zakupione przez startup wyposażenie, usługi, produkty itp. (choć w dłuższym terminie lepiej pracować z partnerami dającymi niższe ceny czy lepszą jakość w zamian za krótkie terminy rozliczeń),
  • negocjowanie rat przy większych zakupach,
  • korzystanie z leasingu,
  • unikanie wszelkich kar umownych czy wysokiego oprocentowania,
  • wykorzystywanie barteru.

Ograniczanie kosztów

Firma, która stosuje zasady bootstrappingu musi za wszelką cenę pilnować kosztów funkcjonowania.

Przykłady ograniczania kosztów to między innymi:

  • korzystanie z tanich powierzchni biurowych lub powierzchni dzielonych,
  • kupowanie mebli używanych lub na wyprzedaży,
  • ograniczanie kosztów marketingu czy PR,
  • tworzenie witryny firmowej na darmowych szablonach (np. WordPress),
  • unikanie kosztów rekrutacji,
  • unikanie kosztów prawnych,
  • ograniczanie kosztów księgowości.

Oczywiście, powyższe ograniczenia kosztów nie powinny być wprowadzane w przypadku, gdy dany koszt jest uzasadniony podstawowym modelem biznesowym lub wpływa znacząco na wzrost przychodów.

Bootstrapping nie dla wszystkich

Warto mieć świadomość, że bootstrapping nie będzie się sprawdzał w każdym przedsięwzięciu.

Istotą bootstrappingu jest rozwój bez kapitału zewnętrznego, co powoduje, że dane przedsięwzięcie zazwyczaj nie rozwija się dynamicznie. Taka ścieżka rozwoju może być właściwa dla startupów, działających w niszy czy też w branży z wysokimi barierami wejścia dla konkurencji czy nowych graczy. Bootstrapping będzie się bardzo dobrze sprawdzał w przypadku przedsięwzięć z niskim potencjałem skalowalności.

Bootstrapping nie jest natomiast najlepszym rozwiązaniem, gdy osiągnięcie dużej skali jest najważniejsze ze względu na przewagę rynkową. W takim przypadku, powolna realizacja kolejnych celów może doprowadzić do znaczących opóźnień w stosunku do konkurencji, a w efekcie do upadku takiego przedsięwzięcia. Takie projekty mogą jednak być z powodzeniem rozwijane w oparciu o bootstrapping na etapie zalążkowym (seed) i wczesnego startupu, czego przykładem może być firma Apple.

Bootstrapping to ryzykowne podejście

Największym wrogiem bootstrappingu jest czas. Sukces przedsięwzięcia zależy od tego czy przedsiębiorcy wystarczy kapitału, aby przetestować projekt (tzw. etap demo w bootstrappingu) lub wprowadzić go na rynek na szersza skalę.

Szczególnie ryzykowny jest drugi etap, w którym przedsiębiorca, po zweryfikowaniu rynkowym produktu czy usługi swojej firmy, musi doprowadzić do sprzedaży. Przedsiębiorca na tym etapie najczęściej poświęca się już całkowicie swojemu projektowi i ma ograniczone zasoby finansowe. Taka sytuacja powoduje, że przedsiębiorca znajduje się pod bardzo silną presją czasu w dążeniu do osiągnięcia sukcesu.

Niezrealizowanie zamierzeń w zakresie sprzedaży produktów czy usług, niezależnie od przyczyn (obiektywnych czy subiektywnych), może spowodować konieczność zamknięcia projektu nawet wtedy, gdy produkt jest dobrze oceniany przez pierwszych klientów. Nie powinno więc dziwić to, że ten etap budowy przedsięwzięcia jest często określany jako „Dolina Śmierci” („Valley of Death”).

Wielu przedsiębiorców w obawie przed Doliną Śmierci rozpoczyna poszukiwanie finansowania zewnętrznego, aby zwiększyć szanse sukcesu. Ci przedsiębiorcy, którzy przejdą bez kapitału zewnętrznego przez Dolinę Śmierci będą mieć silniejszą pozycję przetargową w trakcie negocjacji z inwestorem dotyczących wyceny spółki.

Teoretycznie, najlepszym rozwiązaniem jest pozyskanie inwestora Venture Capital w takim momencie, który zapewni przedsiębiorcy satysfakcjonującą wycenę oraz dostarczy kapitału na dalszy rozwój.

Lean startup to nie boostrapping

Wielu przedsiębiorców myli bootstrapping z podejściem lean startup. Dzieje się tak dlatego, że metody te łączy jedna główna cecha, czyli koncentracja na efektywnym wykorzystywaniu zasobów posiadanych przez przedsiębiorcę. W przypadku bootstrappingu są to zasoby przedsiębiorcy, a w przypadku podejścia lean startup już niekoniecznie.

Lean startup to sposób budowania firmy przy efektywnym wykorzystaniu zasobów, ale niekoniecznie rozwój ograniczony tymi zasobami. Podejście lean startup zakłada bowiem, iż firma dysponuje finansowaniem Venture Capital. Dzięki temu finansowaniu projekt rozwijany na zasadzie lean startup nie napotka problemu „Doliny Śmierci”.

Bardzo proszę o kontakt w przypadku jakichkolwiek pytań czy wątpliwości dotyczących powyższego artykułu.

 

Mogą Cię również zainteresować...